Pycha na lekki podwieczorek a może i na wielkanocny piknik:) 10 minut przygotowań i pół godziny pieczenia - rewelacja! 1. Rozgrzać piecyk na 180 stopni (nie fan forced) 2. Pięć większych i kwaskowych jabłek (np. Granny Smith) obrać i pokroić w plasterki (średniej grubości) 3. Do miksera rozbić 5 całych jajek (6 jeśli małe), dodać pół szklanki cukru, 2 łyżki cukru pudru (można dodać cukier waniliowy ale niekoniecznie...) i ubić aż całość zrobi się bardzo kremowa - ok. 3-5 minut na najwyższych obrotach 4. Zmniejszyć na najmniejsze obroty i powoli wsypać trochę więcej niż pół szklanki mąki wymieszanej z 1 łyżeczką proszku do pieczenia - tyle żeby się połączyło 5. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, ścisnąć krążkiem i obciąć papier jeśli za dużo wystaje (niczym nie smarować!), wylać na to ok. 3/4 ciasta, rozrzucić pokrojone jabłka i polać resztą ciasta 6. Wstawić do pieca na ok. 35 minut - wyłączyć kiedy wierzch ciasta zrobi się brązowy, lekko uchylić drzwiczki i zostawić na pół godziny. Po wyjęciu posypać lekko cukrem pudrem. Przepyszne, lekkie i super szybkie ciasto bez grama tłuszczu - życzę udanych wypieków i smacznego:)
0 Comments
Drodzy Rodzice,
W trakcie mojego kursu 2013 Certificate in Language Teaching, który był zorganizowany przez Sydnejski Uniwersytet dla nauczycieli z Community Language Schools (CLS), omawialiśmy podczas zajęć aktualną sytuację i przyszłość szkół językowych w NSW. Dzisiaj zapraszam was do przeczytania broszury pt: Community Languages Matter!, która porusza bardzo ważne dla nas aspekty statusu języków obcych w australijskim społeczeństwie, korzyści jakie płyną ze znajomość języka innego niż angielski oraz przyszłości edukacji językowej naszej młodzieży w publicznym systemie szkolnym na poziomie ponad podstawowym. Muszę z przykrością dodać, że frekwencja w polskich szkołach sobotnich maleje z roku na rok. Fakty wynikające ze statystyk (tabela 7, strona 20) wskazują na spadek w zapisach o ponad 50%. W roku 1995 Polish CLS miały blisko 500 uczniów ale już w roku 2007 tylko 213! Biblijna wieża Babel to początek ludzkich kłopotów we wzajemnej komunikacji językowej. Wszyscy się zgodzimy, że dzieci powinny zaczynać naukę języków obcych możliwie jak najwcześniej. Decyzja o rozpoczęciu nauki w szkole sobotniej to coraz częściej również pierwszy formalny kontakt z językiem polskim dla naszych dwujęzycznych dzieci. Język polski to ważny, ale jednocześnie trudny przedmiot i aby go zaakceptować i mieć motywację do nauki, trzeba najpierw odkryć jego zalety. Warto zatem porozmawiać z dziećmi o tym co ciekawego kryje się w tej nauce i dlaczego nam - rodzicom, dziadkom i nauczycielom tak bardzo zależy, żeby w formie 32 znaków, liter polskiego alfabetu, “podać dalej” tę iskierkę zapału do nauki języka ojczystego. Zapraszam do rozmowy, was drodzy rodzice i dziadkowie, nauczycieli Polskiego jako drugiego języka oraz wszystkich animatorów związanych z rozpowszechnianiem języka polskiego w Australii i innych krajach. Spróbujmy wymienić się uwagami o dwujęzyczności w naszym domu i w Polskiej Szkole, o tym jak najlepiej pomóc dziecku w opanowaniu języka, jak zachęcać i wspierać w nauce poza Polską. Od nauczycieli oczekujemy na praktyczne wskazówki dotyczące wyboru i wykorzystania materiałów lekcyjnych, w tym również wszelkiego rodzaju pomocy dydaktycznych. Czy komputery i iPad-y znajdują zastosowanie w klasie? W jakich sytuacjach dzieci uczą się najefektywniej. Czekamy na wasze głosy! Akt I - Komedia z foremką Zobaczyłam świetny przepis na Przekładaniec i chodził on tak za mną cały tydzień, więc w sobotę do dzieła a raczej do biszkoptu! Polecam na tort urodzinowy - rewelacja!! Ciasto biszkoptowe zrobić dokładnie jak w tym przepisie i nie zapomnijcie o głównej atrakcji po upieczeniu, czyli o rzuceniu blaszki z biszkoptem na podłogę - podłóżcie lepiej stare gazety, żeby uniknąć remontów... Sprawdziłam i działa jak w przepisie - biszkopt nie opadł nawet na milimetr!! Od razu po "rzuceniu" włożyć do wyłączonego piecyka i zostawić do rana... Akt II - Tragedia z musem i nie tylko Z samego rana najlepiej przygotować krem budyniowy z oryginalnego przepisu, bo musi zupełnie wystygnąć (nie wkładać do lodówki). Przygotujcie też poncz według przepisu - ja dodałam Tia Maria i na warswę dżemu użyłam czarną porzeczkę i przekroiłam biszkopt na trzy, żeby dżem był w osobnej warstwie od musu. No a teraz tragedia i ostrzeżenie - mus czekoladowy według przepisu może się zwarzyć! Z przerażeniem patrzyłam na rozwarstwiony koszmar w mikserze... na szczęście była w domu jeszcze jedna śmietana i czekolada (Lindt 70% cocoa jest świetna do tego przepisu). Na pomoc przyszedł niezawodny kotlet.tv - pod koniec ubijania śmietany dodać 3 łyżki przesianego cukru pudru, wyłączyć, jak tylko się zmiksuje i potem już drewnianą (lub silikonową) spatulą dodawać bitą śmietanę do rozpuszczonej czekolady i powoli mieszać, aż wszystko się połączy - mus gotowy bez zbędnego stresu... Ale to nie koniec mojej porannej tragedii - polewa czekoladowa w przepisie wychodzi zbyt rzadka - polecam lepszy przepis, który zawsze wychodzi: tabliczkę gorzkiej czekolady połamać i rozpuścić na parze, dodać wtedy 2 łyżki cukru pudru, 30-50g masła i 50g śmietany - wymieszać i jak przestygnie troszkę, wylać na mus. Ozdabiamy według fantazji i okazji: orzechy, suszone owoce, truskawki, etc. Gotowe ciasto do lodówki na dobrych parę godzin. Akt III - Happy End Herbatka, kawka i taka pychota na deser! Spróbujcie... życzę udanych wypieków:) Marzena Dzień Kobiet jest praktycznie nieznany w Australii... Nie zapominajcie jednak mali i duzi panowie - mamy, siostry, żony, babcie bardzo się ucieszą z bukiecika kwiatków a nasi młodzi mężczyźni będą mieć przyjemną lekcję szacunku dla kobiet:) Marzec wyjął grosik srebrny, Teraz będzie mu potrzebny. Do kwiaciarni marzec pobiegł, Kupić bukiet na święto kobiet... Jeśli się zastanowisz, mały mężczyzno, przez chwilę to szybko dojdziesz do wniosku, że kobiet na świecie jest dużo, ogromnie dużo, tak dużo, że chyba nikt nie wie, ile... Kobietę rozpoznać łatwo, to coś zupełnie prostego: Każda osoba nie będąca, kolego, mężczyzną, jest z całą pewnością, kobietą, kolego. Kobietą jest każda mama, każda ciocia Jasia, ciocia Stasia, czy ciocia Ina kobietami są artystki, co je znamy z telewizji albo z kina, każda babcia jest kobietą, każda pani w szkole, za kobietę musisz uznać swoją siostrę Olę, która jest za mała jeszcze, by iść do przedszkola, a pomimo to kobietą jest już mała Ola... Kobietami są tak samo wszystkie koleżanki, od Halinki piegowatej do szczerbatej Anki. I Agatka (ta od Jacka) jest kobietą także, i Marylka, co tak brzydko po zeszytach bazgrze, i Beatka, która siedzi w przedostatniej ławce, i Małgosia, co upadła wczoraj na ślizgawce, i sąsiadka z twego bloku, ta ruda Elżbieta, chociaż trudno w to uwierzyć, to także kobieta... Gdy Święto Kobiet nadejdzie, przez jeden dzień cały nie dokuczaj tym kobietom dużym ani małym. Małym w dniu tym, jeśli umiesz, zaśpiewaj piosenkę, a tym dużym - przynieś kwiatek i pocałuj w rękę. Ludwik Jerzy Kern |
Authors: TeachersPrzemyślenia na różne tematy... Archives
November 2021
Categories
All
|



RSS Feed